Wiedźma Wie

Dlaczego znów wezmę udział w warsztatach „Poznaj Siebie”?

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

Fot. Paweł Zyguła

Ledwie kilka dni temu spotkałam się ze zdaniem, że czas ogólnych warsztatów rozwoju osobistego już się skończył i teraz to tylko konkrety, żeby na przykład jeździć na warsztaty tańca, haftowania, albo kładzenia kafelek. Dostrzegam wartość tych drugich i z ogromną chęcią nawet wybrałabym się na kilkudniowy obóz robienia na drutach. Bo ogromnie bym chciała umieć zrobić jakiś sweter, albo chociaż szalik, tymczasem, gdy próbuję się tego uczyć, to tylko pogłębiam słownictwo podwórkowej łaciny. Mojemu ojcu, który druty miał w rękach tylko podczas zajęć z techniki w podstawówce narzucanie oczek wychodzi lepiej niż mnie, która poświęciłam temu kilka godzin życia. Więc tak, przydałoby mi się wyjechać na taki warsztat i pracować nad tą umiejętnością w grupie pod bacznym okiem nauczyciela. Dla mnie warsztaty w grupie, zwłaszcza te wyjazdowe zawsze zdają się mieć większą wartość niż te indywidualne.

I niezmiennie stosuje się to też do pracy nad sobą. Bo rozwój, osobisty i duchowy, stawanie się coraz lepszym człowiekiem, osiąganie wyznaczonych celów, to coś co dzieje się teraz, obecnie, w każdej chwili na godzin, to proces zwany życiem, od którego nie możemy uciec i w którym postępujemy do przodu tylko o ile nie zamkniemy serca na świat. Jednak tutaj, aby śmiało z sukcesami postępować naprzód potrzeba odpowiedniego nastawienia, mnóstwa ciekawości i gotowości. Inaczej możemy skończyć z wrażeniem, że własne życie przecieka nam przez palce.

Jest wiele metod pozwalających uporać się z blokadami, które oddzielają nas od szczęścia i spełnienia, tak, że w zależności od upodobań i potrzeb każdy znajdzie coś odpowiedniego. Bo nie wszystko jest równie dobre dla każdego. Afirmacje, EFT, praca ze świadomymi snami, ustawienia systemowe, autohipnoza, praca z kartami Tarota i wiele, wiele innych. Ja kilkanaście tygodni temu odkryłam dwupunkt, który napraszał mi się do świadomości już od bardzo dawna, jednak długo go ignorowałam nie zastanawiając się nawet jakie mógłby mi przynieść korzyści. Aż w końcu w to poszłam, zobaczyłam pierwsze efekty i poszłam w to już na całego. Okazało się, że z pomocą metody machania rękami, zwanej dwupunktem mogę osiągać rzeczy wcześniej dla mnie nie możliwe. Za darmo, w każdej chwili dnia mogę pracować z dowolnym problemem lub intencją i szybko zauważyć skutki. Jednak wiecie co? I tak nie posiadam się z ekscytacji, że już za miesiąc znajdę się w Zębie, na tygodniowych warsztatach Poznaj Siebie – Wielka podróż przez nieodkryte ja, prowadzonych przez Pawła Zygułę z Golden Mean. Tak, te warsztaty nazywają się „Poznaj siebie” jednak nie można dać się zwieść wrażeniu, że w związku z tym jest to rzecz dla początkujących i dotychczasowych ignorantów własnych potrzeb. Nieraz powtórzyłam Wam już, że poznanie siebie to absolutna podstawa jeśli chcemy być spełnionymi ludźmi. Ja uważam, że całkiem nieźle znam siebie. Jednak wciąż potrafię się zaskoczyć. Oczywiście, że nie zawsze pozytywnie. Jednak teraz już zawsze kiedy odkryję w sobie jakąś „brzydką” cechę lub ograniczające przekonanie, to wiem jak z nim pracować. Po co mi więc takie warsztaty?

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

fot. Paweł Zyguła

Po co mi warsztaty Poznaj Siebie?

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

Paweł Zyguła

Przede wszystkim dla odpoczynku. Prawdziwego odpoczynku. Zmienienia codziennych widoków na wspaniałą, zapierającą dech scenerię Tart, którą można każdego dnia podziwiać z okien otoczonego łąkami domu w Zębie, w którym odbywają się warsztaty. Dom pachnie drewnem, cały zbudowany jest z bali i ma niesamowity klimat, nie ukrywam, że moim marzeniem jest kiedyś zamieszkać właśnie w takim domu. Na razie mogę to zrobić na tydzień. Dla świadomości, że poświęcam sobie każdą chwilę dnia i że otaczają mnie osoby, które mają dokładnie ten sam cel.

Grupa tych warsztatów to zawsze maksymalnie 9 osób plus prowadzący, Paweł Zyguła. Paweł jest człowiekiem wszechstronnym, odnoszącym sukcesy biznesmenem i bioenergoterapeutą, doradcą biznesowym i terapeutą. Miłośnikiem życia z pasją. Student psychologii. Z wykształcenia (piro)technik dentystyczny <|:^P

Skąd ja to wszystko wiem? A no dlatego, że to będzie mój już drugi udział w tych warsztatach.

Trzy lata temu, u progu wakacji 2013 dałam się pochłonąć czarnej dziurze i poczuciu bezsensu. Zawaliłam sesję na studiach, miałam stresującą do rozstroju kiszek pracę i nikt mnie nie kochał. Jednego dnia rozwaliłam skaner i natknęłam się w sieci na informację, że niejaki Paweł Zyguła organizuje tygodniowe warsztaty Poznaj siebie, na których, jak brzmiała informacja, moje życie miało stać się lepszym. Opis był na tyle obiecujący, że nic nie myśląc w ciągu 2 minut od znalezienia informacji postanowiłam, że pojadę i wpłaciłam zaliczkę. Dopiero później wysłałam zapytanie, czy w ogóle są jeszcze wolne miejsca. Miałam szczęście, były.

Pierwszego dnia warsztatów poświęciłam 10 godzin, w tym ponad 2 godziny marszu w ostrym słońcu na dostanie się do Zębu. Przepocona do ostatniej nitki wspinając się niemal pionowo pod górę z Poronina do Zębu, z ciężkim plecakiem na plecach zastanawiałam się, czy będzie warto wydać zarobione ciężko podczas pracy w Niemczech pieniądze na ten wyjazd. Było.

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

Fot. Paweł Zyguła

Zaraz po zakończeniu warsztatów ich efekty nie wydawały mi się tak spektakularne jak widzę to teraz po upływie 3 lat. Choć i wtedy były bardzo widoczne. Na skutek udziału w tych warsztatach opuściło mnie wiele blokad i lęków, w tym ogrom, z tych, z którymi pozornie wcale wtedy nie pracowałam. Jak lęk wysokości, który wcześniej bywał u mnie paraliżujący, przez co pomimo miłości do wędrowania po górach trzymałam się raczej niższych partii z dala omijając skały i granie. Natomiast w niecałe dwa miesiące po warsztatach u Pawła wlazłam na Rysy. A to za sprawą Mietka, poznanego w Zębie oczywiście. Trudno o bardziej jasny przykład na stwierdzenie, że te warsztaty pozwalają zdobywać góry.

Za sprawą warsztatów Poznaj Siebie nareszcie zrealizowałam siedzący mi w głowie od wielu lat pomysł na tatuaż. Tak, oczywiście chodzi o moje krasnoludki na stopach, które później stały się inspiracją do założenia tego bloga. To po warsztatach naprawdę na poważnie zajęłam się Tarotem, bo to Pawłowe ćwiczenia pokazały mi matematycznie, że naprawdę mam w tym kierunku zdolności. Tylko, że cholera muszę sobie bardziej ufać! To podczas warsztatowych zajęć ni z tego ni z owego znów zaczęłam rysować. Po naprawdę długiej przerwie, ponieważ swoje zdolności plastyczne odstawiłam do szafy jeszcze w liceum. Zabawną ciekawostką niech będzie, że początkowo dręczył mnie bożonarodzeniowy temat i wróciłam z notatnikiem całym w choinkach, mikołajach i bałwankach. I pomimo, że udział w tych warsztatach nie jest tani i pochłonął znaczną część moich oszczędności, to jednak szybko po nich znalazłam fajną pracę, która nie tylko pozwoliła mi dostatnio żyć to jeszcze dawała się pogodzić z moimi ówczesnymi dwoma kierunkami studiów.

Jednak pełnię dobra jaką dał mi udział w warsztatach Pawła Zyguły z całą jasnością zobaczyłam dopiero w tym roku. Po udziale w ustawieniach systemowych. I dopiero wtedy wysłałam do Pawła ogromne, szczere Dziękuję. I dlatego w tym roku sama zgłosiłam się do Pawła z pomysłem, że ja mu te warsztaty zareklamuję, tu na Krasnoludkach. I, że znów pojadę. Omijając inne korzyści, to niesamowita przyjemność polecać innym coś, co doskonale sprawdziło się u nas.

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła (17)

Jam jest Bóg i Życie Wieczne, Światło, Prawda, Miłość, Moc i Jedność w Człowieku.

To jest hasło warsztatów zawierających całą tematykę przerabianych problemów. Warsztaty Poznaj siebie zaczynają i kończą się zawsze w niedzielę wieczorem. Pierwszego wieczora siadamy w kręgu, pijemy herbatę i opowiadamy sobie nawzajem kim jesteśmy. Takie wieczory zawsze mają cudowny klimat, a tych jest w ciągu całego tygodnia o wiele więcej. Właściwie każdy. Prowadzący Paweł Zyguła obiecuje codzienne 8 godzin zajęć. Ale mu nie wierzcie, bo jest ich wiele wiele więcej. Właściwie każdą godzinę spędzoną w domu z Zębie wspominam jako intensywną pracę nad sobą.

Każdy kolejny dzień zajęć od poniedziałku aż do niedzieli obejmuje pracę poświęconą zagadnieniom związanym z kolejnymi czakrami. Poniedziałek czakrze podstawy i pozwoleniu samemu sobie na człowieczeństwo, w tym słabości i błędy. Wtorek to czakra sakralna, temat miłości, seksu i pieniędzy. Środa, czakra mocy i rytuał spalania artefaktów, symboli wszystkiego, co jest już martwe w naszym życiu i zamiast nam służyć, ciąży i szkodzi. Czwartek, czakra serca i ceremonia radykalnego wybaczania. Podczas mojego turnusu był to też dzień „przerwy” na wspólny wypad do term w Białce. Słowo przerwa napisałam w cudzysłowie, bo to właśnie wtedy pozbyłam się pewnego dręczącego kompleksu. Piątek, czakra gardła, dzień zwierzeń i uwalniania się od zakłamania. Chyba najtrudniejszy, dlatego warsztaty prowadziliśmy tego dnia w plenerze robiąc sobie spacer z Doliny Kościeliskiej na Ornak. Sobota, czakra trzeciego oka i wspomniane już wcześniej ćwiczenia z jasnowidzenia. Niedziela, czakra korony, uhonorowanie własnej boskości i ceremonia pożegnania niesłużących nam przekonań.

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

Fot. Paweł Zyguła

Podczas tygodnia tych warsztatów brodziłam boso w strumyku, piłam miętową kawę parzoną ze świeżymi listkami mięty z okolicznych pól, myłam zęby cudzą pastą, słuchałam głośno klezmerskiej muzyki, upiekłam zaskakująco pyszną szarlotkę, narysowałam setkę choinek, wróżono mi z ręki i planowałam uszkodzenie ciała prowadzącego… Wiecie, Paweł Zyguła jest wspaniałym człowiekiem, serdecznym i bardzo ludzkim, w tym pozytywnym znaczeniu. Z mojej perspektywy jest też pełen cech, które i ja posiadam i których sama w sobie zupełnie nie lubię, nie akceptuję i wypieram. Mnóstwo czasu zajęło mi właściwe zrozumienia tego mojego rozdrażnienia względem jego osoby. Jednak zrozumienie, że działała tutaj zasada lustra, z czym rezonowała i co chciała mi pokazać dużo we mnie zmieniło.

Tak poważną pracę nad sobą o wiele trudniej i dłużej jest wykonać samodzielnie.

Warsztaty Golden Mean Poznaj Siebie mają służyć każdemu bez względu na orientację światopoglądową i to jest prawda, czego dowodzi przykład biorącego ze mną w nich udział zadeklarowanego i oddanego katolika, jednak zaryzykuję stwierdzenie, że najbardziej skorzystają z nich osoby o skrzywieniu New Age’owym.

W trakcie warsztatów nie spożywamy alkoholu i zachęcamy się do prowadzenia diety wegetariańskiej, chociaż nikt nikomu szynki jeść nie zabrania. Gotujemy wspólnie, co oznacza, że każdy kto tylko ma jakąś wizję na obiad może swobodnie ją realizować licząc na pomoc pozostałych uczestników.

A w łazience na parterze domu jest sobie wanna z hydromasażem <3

Jeśli ktoś z Was chce jeszcze dołączyć do grupy to wciąż jeszcze macie szansę się zapisać!

Tutaj link do wydarzenia na FB.

Tutaj link do strony warsztatów na stronie Centrum rozwoju Golden Mean.

A dla łaknących większej ilości zdjęć i wysłuchania nie tylko mojej opinii, na YT można znaleźć filmik reklamowy z uczestnikami wielu poprzednich edycji.

Do zobaczenia w Zębie!

Warsztaty poznaj siebie wielka podróż przez nieodkryte ja golden mean paweł zyguła

Fot. Paweł Zyguła

 

Wartościowe? Podziel się!

O mnie

Współczesna wiedźma bez zadęcia, miotły i miotania zaklęć. Coach holistyczny i wróżka. Wierzy w głęboką wewnętrzną mądrość w każdym człowieku i to, że życiem rządzi miłość. I to, że naszym głównym zadaniem na ziemi jest doświadczać i dobrze się bawić.

  • Przyznam, że brzmi to zachęcająco, ale… Cena nie na moją kieszeń. Może kiedyś, w przyszłości.

    • Może się tak wydawać, ale inwestycje, które się zwracają to według mnie coś, na co w pierwszej kolejności warto przeznaczać pieniądze.

      • Jak dostanę pracę i będę zarabiać, pomyślę o takiej inwestycji.

  • Długi,ciekawy post… jednak nie wiem, czy bym się na coś takiego zdecydowała 😉 Chociaż może kiedyś, kiedy i mi przytrafi się w życiu jakiś ‚przełomowy moment’.

  • ZakamarkiCzasu

    Ciekawie opisałaś te warsztaty. Osobiście nie zdecydowałabym się na takie zajęcia.
    Pozdrawiam!

    • Zaciekawiłaś mnie. Dlaczego byś się nie zdecydowała?

  • brzmi ciekawie….

  • Hmmm byłam na kilku warsztatach grupowych z samorozwoju (Codziennie pewniejsza siebie) i motywacji (Przekroczyć Rubikon) i myślę, że ich największa moc to czas spędzony w fajnej grupie. A to czy pomogą czy nie pomogą i tak zależy od sumy blokad jakie mamy w sobie.

    • Ja myślę, że to, czy coś nam pomaga, czy nie zależy od naprawdę wielu czynników. Jednym z nich też są na pewno ludzie w grupie. Ogromnie ważny jest też prowadzący, ideologia w jakich prowadzony jest warsztat, a nawet jego miejsce. O naszej otwartości do zmiany już nie wspominam. I o tym, czy program nam pasuje.

  • Kurde! tak to opisałaś, że nabrałam ochoty, żeby pojechać. Patrzę, a tu mam urlop rodzinny w tym terminie :p I to ja wymyśliłam ten termin, a cała rodzina dopasowała się do mnie, więc już na mur beton. Ale mam nadzieję, że mi się od Ciebie chociaż trochę udzieli ta miłość, moc i jedność, jak będziemy później zgłębiać tajniki wiedzy szamańskiej :]

    • Zabiorę ze sobą pojemniczek na transformującą energię dla Ciebie. I jeśli ta edycja będzie dla mnie tak bardzo owocna jak poprzednia, to będę dla Ciebie też żywą reklamą, żeby pojechać w przyszłym roku <|:^*

  • aa!! Czy na ostatnim zdjęciu to jesteś Ty?? 😀
    Pierwszy raz słyszę znaczy czytam o takich warsztatach ! To chyba nie do końca coś dla mnie, przynajmniej nie teraz, ale przekaże info mojej mamie 🙂
    ps.Wiesz że moja mama czytuje Twojego bloga 🙂 I nie dowiedziała się o nim ode mnie, tylkoiznalazla przez fb 🙂

    • To wszystko rude na zdjęciach to jestem ja <|:^P
      Przekaż mamie info. I pozdrowienia <|:^*

      • Jaki uroczy dzieciak wtedy ! A teraz poważny Krasnal 🙂
        Oczywiście że przekaże-niech tylko wróci z Oświecimia ( koncert Eltona 😉

        • Tak mówisz, bo mnie jeszcze na żywo nie poznałaś <|:^P
          I szkoda, że o mamie nie wiedziałam wcześniej, sama bym pozdrowila, bo może się gdzieś o siebie otarłysmy <|:^D

          • A wiesz że być może! Ona zapałała miłością po tekście o cyckach i stanikach 😀
            ps.Fakt- trzeba nadrobić 🙂

  • Tematyka warsztatów jest bardzo ciekawa. Tego typu wydarzenia dają naprawdę wiele, jeśli tylko chcemy coś z nich wynieść. Pieniądze nie są małe, ale czasem warto zainwestować, zwłaszcza, że to inwestycja w siebie. Ja osobiście nigdy nie byłam na tygodniowym wyjeździe, ale mam za sobą kilka jedno i dwudniowych warsztatów. Wzięcie udziału w nich dodało mi sporo energii i pozwoliło przepracować kilka rzeczy. Jeśli trafi się na wykwalifikowanego trenera i fajną grupę to można liczyć na same korzyści:)

    • Wiesz, ja czym bardziej zajmuję się pracą z ludźmi i ich problemami, tym bardziej rozumiem dlaczego takie rzeczy tyle kosztują. I dlatego też nie mam już żalu, że warsztaty z Ewą Cyzyman-Bany kosztują jakieś 3-4 razy więcej niż z Pawłem, nawet jeśli mnie na nie w tym momencie nie stać. Poprowadzenie takich warsztatów, tym bardziej dla gruby, bycie z ludźmi, dla ludzi i z ich problemami 24/h przez kilka kolejnych dni to naprawdę wyczerpujące zajęcie.

      • To prawda. Chcielibyśmy mieć wszystko za darmo, jednak to tak nie działa. Prowadzenie warsztatów to trudna praca i należy się za nią wynagrodzenie jak za każdą inną.

  • Pingback: Zadbaj o swoje czakry - ćwiczenia i medytacje dla ich lepszej pracy - Wiedźma Wie()

Close