Wiedźma Wie

Misja: Pokochać siebie

self-love

self-love

pokochać siebieJak pokochać siebie

Największa religia świata, chrześcijaństwo, z którego wszyscy dziedziczymy kulturowo nakazuje swoim zachować jedenastu przykazań. Dziesięć pierwszych znajdziemy w Starym Testamencie. Jedenaste jednak w Nowym. Nazywa się je Przykazaniem Miłości, a brzmi ono: „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. W Polsce, kraju od dawna katolickim, chrześcijańskim ciężko o powszechne wypełnianie tego przykazania. Albo… albo właśnie jest z tym idealnie, skoro tak wielu z nas, nie tylko kobiet, ale i mężczyzn ma problem z obdarzeniem miłością samych siebie?

Mnie w pokochaniu mnie całej pomogło wiele rzeczy, pomogły mi wizualizacje, afirmacje, medytacja, warsztaty, Michael Jackson i tatuaże. Dla Was stworzyłam jednak pomocną w tym procesie listę bez tych dwóch ostatnich :^) Każda z każda z poniższych metod z osobna to za mało, aby odnieść pełny sukces. Chcąc pokochać siebie w pełni zawsze musimy przebyć długą wewnętrzną drogę. Ale zawsze warto.

A więc jak pokochać siebie?

Pogódź się z tym, kim jesteś.

Akceptacja tego, co dzisiaj w tym czasie. To czego chcemy uciekając myślami wciąż w przeszłość lub wybiegając w wymarzoną przyszłość, (która bez naszej pomocy nigdy się nie ziści), to jakaś wersja nas. Inna niż obecna. Może bogatsza, bardziej wygadana, szczuplejsza, itp. musisz jednak wiedzieć, że to nigdy samo ani nie wróci, ani nie nastąpi, że jeśli nie zaczniesz od zaakceptowania teraz. Bo tylko akceptacja pozwala ruszyć z miejsca. I pokochać siebie.

Pracuj z negatywnymi przekonaniami.

Prawda jest taka, że stanowcza większość rzeczy, które nas w życie gnębią nie jest prawdziwa. To tylko głupie i raniące przekonania, które gdzieś w przeszłości pozwoliliśmy sobie zaszczepić. Takie szkodliwe programy operacyjne mówiące na przykład, że nie zasługujemy na coś, że nie jesteśmy warci, że jesteśmy gorsi, że to, o czym marzymy mają tylko źli ludzie. Straszne rzeczy, które realnie niszczą nam życie. Najtrudniejszą rzeczą w pracy z przekonaniami jest ich wyciągnięcie na światło dzienne, bo na co dzień zwykle zupełnie nie mamy pojęcia, co nam siedzi w podświadomości.

Rozpisz swoje problemy.

Weź kartkę, długopis i napisz co Cię w życiu gnębi. Jak się z tym czujesz? Czy to prawdziwy problem, czy tylko Twoje przekonanie? Opisz to dokładnie. Co takiego się wydarzyło, że do tego doszło? Na to pytanie odpowiedz dwa razy. Za pierwszym razem wypisz wszystkie swoje pretensje, do świata i ludzi. Potem weź głęboki oddech, zrób sobie przerwę na herbatę i po chwili wróć do swojej kartki. I teraz odpowiedz na to pytanie po raz drugi, tym razem jednak pamiętając, że wszystko co się Tobie przytrafia wynik tylko z Ciebie, bo na to pozwalasz, bo się o siebie nie troszczysz, bo masz potrzebę karania siebie, bo… Kiedy wiesz już to wszystko przeczytaj dokładnie swoje odpowiedzi i zadaj sobie ostatnie pytanie: Co mogę zrobić, by zmienić tą sytuację.

Pisz pamiętnik.

Taki tradycyjny dziennik zdarzeń i uczuć. Nie planuj i nie myśl o tym co piszesz. Urządzaj sobie codzienną sesję spisywania strumienia świadomości. Po jakimś czasie studiując swoje zapiski będziesz zaskoczona jak wiele możesz się z nich o sobie dowiedzieć. Taka konfrontacja ze sobą poprzez tekst pozwala spojrzeć na siebie z innej perspektywy, nieco z zewnątrz. I właśnie, wyłuskać z tego negatywne przekonania.

Spędzaj ze sobą czas.

Staraj się codziennie pobyć trochę czasu w samotności, kiedy jesteś zupełnie niedostępna dla innych. Możesz w tym czasie robić cokolwiek Ci się podoba, malować paznokcie, pić kawę, medytować, rysować, pójść na spacer no dosłownie cokolwiek! Najlepiej spędź ten czas w ciszy. Ale w sumie nie musisz.

Ugruntuj się.

Odnajdź swoje połączenie z naturą. Medytuj. Przytulaj się do drzew. Chodź boso. Spędzaj czas na łonie przyrody. Kup sobie roślinkę, o którą będziesz mogła dbać. Poszukaj w sobie spokoju praktykując ważność, to znaczy obserwując.

Zatroszcz się o swoje wewnętrzne dziecko.

Trudno pokochać siebie bez zatroszczenia się o swoje wewnętrzne dziecko. Chodzi o tą część nas, która wciąż ma kilka lat i przechowuje w sobie całą dziecięcą radość, ale i wszystkie doznane niegdyś zranienia i krzywdy. Odnajdź je w sobie, zaopiekuj się nim i zatroszcz się o nie. Przemów do niego obiecując, że nigdy go nie opuścisz i zapewnij o swojej miłości. Na Youtube znajdziesz wile prowadzonych wizualizacji pomocnych w tym procesie. To bardzo wzruszający i uwalniający proces. (Tutaj medytacja wewnętrznego dziecka z Barbarą Łukowiak, którą ja osobiście bardzo lubię. )

Baw się.

Pozwól sobie w życiu na ekspresję. Tańcz do ulubionej muzyki. Śpiewaj. Maluj jeśli chcesz, nawet jeśli myślisz, że nie potrafisz. Układaj puzzle. Baw się jak małe dziecko. Uprawiaj sport. Ubieraj się tak, jak masz ochotę. Noś dziwne ciuchy. Rób sobie kolorowy makijaż. Pokaż światu swoje pasje. Zrób sobie szaloną sesję zdjęciową. Pozbądź się lęku. Jeśli trudno Ci się przełamać, aby tak od razu pokazać światu swoje kolorowe wnętrze, zacznij małymi krokami. Rób to w domu. Szalej tańcząc kiedy jesteś sama w domu. Maluj się w tęczę, kiedy nigdzie nie wychodzisz. Kup sobie piżamę w misie. Podążaj za własną fantazją.

Nie krytykuj innych.

Zorganizuj sobie wyzwanie i zobowiąż się, że przez jakiś konkretny czas nie będziesz nikogo krytykować. Pozwól innym by wyglądali i zachowywali się źle, w sensie źle według Ciebie. Jeśli to dla Ciebie będzie na początku trudne, staraj się zastępczo znajdować zawsze w drugiej osobie coś pięknego i dobrego. Uwaga! Nie usprawiedliwiaj krzywd, zwłaszcza wyrządzonych Tobie. Po prostu znajduj dobre strony i zalety. Bo tak to jest, ze zawsze traktujemy innych tak jak siebie, to powiązane. Mając wysokie wymagania wobec innych mamy i wysokie wymagania wobec siebie. Będąc krytycznie i negatywnie nastawionym do innych, jesteśmy takie i wobec siebie. Dlatego odpuść innym, a odpuścisz i sobie.

Pojedź na warsztaty rozwojowe.

Przez cały rok, ale szczególnie teraz, latem naprawdę jest w czym wybierać jeśli chodzi o warsztaty rozwoju duchowego i osobistego. Możesz wybrać naukę gry na bębnach, kurs litoterapii, grupową pracę z negatywnymi przekonaniami, lub szkolenie z biznesu. Pojedź, tak fizycznie, całym ciałem. Jasne, że obecnie mnóstwo tego typu szkoleń i kursów można odbyć online, ale na żywo to zupełnie inna jakość. No i towarzystwo. Chodzi w tym oto, aby ktoś doświadczony pomógł Ci uporać się z Twoimi problemami, więc będzie szybciej. A także o to, żebyś zobaczyła, że nie jesteś ze swoimi problemami sama, jest mnóstwo ludzi, którzy borykają się z podobnymi lub nawet całkiem identycznymi. No i o poznanie nowych ludzi, którzy mają podobne do Ciebie zainteresowania i cele.

Nie walcz ze sobą.

Na koniec najważniejsze. Nigdy do niczego się nie zmuszaj. Nie działaj wbrew sobie. Słuchaj siebie i swojej intuicji. Zawsze dawaj sobie czas i przestrzeń. Po prostu o siebie dbaj.

 

 

Wartościowe? Podziel się!

O mnie

Współczesna wiedźma bez zadęcia, miotły i miotania zaklęć. Coach holistyczny i wróżka. Wierzy w głęboką wewnętrzną mądrość w każdym człowieku i to, że życiem rządzi miłość. I to, że naszym głównym zadaniem na ziemi jest doświadczać i dobrze się bawić.

Close