Wiedźma Wie

Rozmówki ze Wszechświatem dla początkujących. Czy wiesz jakimi zasadami rządzi się Wszechświat?

zasady wszechświata

zasady wszechświata

zasady wszechświata

Powraca do mnie temat „zasad” w świecie i Wszechświecie. Być może dla bycia lepiej rozumianą powinnam używać określenia „Bóg”, ale katolickie pojmowanie „Boga-Ojca” i moja relacja z Przenikającą nas Miłością zbyt od siebie odbiegają. Dlatego używam określenia „Wszechświat”. I właśnie on chce teraz, abym Wam napisała o jednym z aspektów naszej wzajemnej relacji. I o tym, jak to jest z tymi zasadami i prawami w nim panującymi. Niby wszystko rządzi się swoimi zasadami, w tym życie. A my ludzie tym zasadą podlegamy. No właśnie „niby” tak.

Prawa Wszechświata

Wszyscy słyszeli chyba o prawie przyciągania, zasadzie lustra, transferingu, dwoistości, przyczyny i skutku i tak dalej. Chyba nawet do każdej z tych, które tutaj wymieniłam można by zastosować trademark autora, człowieka, który nazwał dany mechanizm zdający się pracować w życiu każdego z nas. Czy jednak naprawdę te prawa i zasady są uniwersalne?

I Ty Boże przeciwko mnie?

Od samego początku moich ezoterycznysz poszukiwań trudno było mi się pogodzić z zasadą mówiącą, że podobne przyciąga podobne i zostajemy z nawiązką to, czym sami promieniujemy. Czyli jeśli mamy radosne usposobienie i myślimy pozytywnie, Wszechświat obdarza nas powodami do radości. Czym więcej narzekamy, tym więcej widzimy wokół powodów do narzekania. Jeśli wierzymy, że ludzie są chamscy i interesowni, właśnie takich będziemy na swojej drodze spotykać. I tak dalej. Doskonale obserwowałam ten mechanizm w swoim życiu. Ale jednak zupełnie mi się nie podobał. Jasne, kiedy byłam radosna, to szło dobrze, ale kiedy byłam smutna i potrzebowałam pocieszenia i utulenia, dopadało mnie czarnowidztwo i wszystko zaczynało iść źle… Autobusy się spóźniały, ubrania targały, tłukłam ulubione kubki do kawy. Innymi słowy napędzała się (ja napędzałam) zamknięty krąg beznadziei, z którego zawsze trudno się wyrwać. Trzeba przezwyciężyć automatyczne myśli i odruchy i szukać światła pośród ciemności. Pięknie jest ją znajdować. Pięknie jest zrobić ten wysiłek zmiany perspektywy i zobaczyć, że to działa i życie naprawdę jest inne jeśli patrzymy na nie w inny sposób. Jest w tym jednak coś przemocowego.

Chciałam inaczej. Nie podobało mi się, że mój świat cieszy się ze mną moimi radościami, ale już kopał mnie w smutku. No cholera! To jakby najlepsza przyjaciółka dołączała okresowo do grupy moich hejterów. I jak tu niby można ufać życiu? Chciałam, żeby to działało inaczej. I często mówiłam o tej potrzebie Wszechświatowi. Wielokrotnie afirmowałam z intencją, że zawsze, kiedy jestem smutna, zła, czy z jakiegokolwiek powodu nie tryskam szczęściem, Wszechświat jak najlepszy przyjaciel przebywa z pocieszeniem i otacza dobrymi wydarzeniami.

A Ty, czego potrzebujesz?

Mam ostatnio słabszy okres, odwiedza mnie Smutek z żoną Chandrą i synem Czarnowidztwem. Wygospodarowałam im kącik w swoim życiu i spędzamy razem sporo dość czasu. Wieczorami siedząc z drugim piwem rozmyślam jak to jest, że nie wstyd mi pisać rozwojowego bloga o duchowości. Na szczęście nie jest, bo w życiu nie można być wiecznie szczęśliwym. (Trzeba by wtedy było być albo szalonym, albo żyć w niepełnym zakresie i w ogóle się nie rozwijać, bo to zawsze wiąże się poprzez konfrontację z własnym cieniem.) Dzięki temu, że w ostatnich dniach łatwiej było spotkać mnie wkurwioną lub smutną niż radosną dziś mogę się z Wami podzielić bardzo ważną myślą – To Ty ustalasz zasady we własnym życiu. Powiedz tylko światu czego potrzebujesz.

Pomimo, a może właśnie towarzysząc mojemu przepracowywaniu kolejnych cieni i mroków mojego jestestwa w moim życiu dzieją się teraz niemal same dobrze rzeczy. Zaczynając od tego, że za oknem trwa najpiękniejsza wersja mojej ulubionej pory roku, poprzez to, że niczego mi nie brakuje, aż do tego, że spełniła się moja pierścionkowa fantazja*. Pracuje już u mnie zupełnie inny program.

Siła „modlitwy”

Prawa Wszechświata zaczęły mi bardzo przypominać prawa ustawowe, kiedy się rodzimy jakieś już są nam dane, ale jeśli nie sprawdzają się, można je zmienić, albo przenieść się do innego kraju, gdzie obowiązują inne zasady. Z tym, że z Wszechświatem jest o wiele prościej, bo nie potrzebujemy poparcia innych niezadowolonych, tylko umawiamy się z nim jeden na jeden.

Przeszło Ci kiedyś na myśl, że Twoje życie czeka, aby usłyszeć jakim ma dla Ciebie być? To działa jak modlitwa i właściwie to ją tutaj mam na myśli. Bo jak inaczej nazwać nawiązywanie osobistej relacji ze Wszechświatem, (/Bogiem/ Stwórcą)? Bardzo zmienia się moje pojmowanie duchowości, staje się coraz mniej magiczne, dyktowane z zewnątrz, wymagające specjalnych praktyk i rytuałów, a staje się coraz bardziej miękkie, osobiste, codzienne, zwyczajne. Zachęcam, żebyś i Ty spróbowała tak spojrzeć na swoje życie, jak na coś dla Ciebie, co ma Ci sprawiać radość i służyć Twojemu rozwojowi w jak najlepszy sposób. Ustal tylko czego pragniesz i w jakim kierunku chcesz iść i afirmuj dla siebie właśnie taką rzeczywistość. Módl się. Rozmawiaj z absolutem.

U mnie zmiany nie nastąpiły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Minęło kilka miesięcy zanim zaczęłam dostrzegać, że nieszczęścia przestały najpierw odwiedzać mnie grupami, potem parami, a na końcu zaczęły przychodzić głównie wtedy, kiedy najlepiej mogłam sobie z nimi radzić. Teraz kiedy mam do przepracowania kawałek swojej ciemności mogę się faktycznie tym zająć bez bycia odciąganą przez ponaglenia o zapomnianych rachunkach, złamane kończyny, czy kłótnie z bliskimi. Rozbroiłam program przyciągający do mnie nieszczęścia kiedy jestem nieszczęśliwa.

 

* Podczas pobytu w tybetańskiej wiosce bardzo mocno pracowałam z tematyką śmierci. Choćby przez takie widoki na niemal każdym kroku. Krótko po powrocie natknęłam się na pierścionek Macabre Gadgets przedstawiający zwierzęcą czaszkę. Cena nie pozwoliła na połączenie się związku mojego palca i pierścienia, ale zauroczenie pozostało. A w miniony piątek rano na napotkanym przypadkiem boho-targu przywołał mnie on. Pierścionek skłonił mnie do wielu refleksji, w tym do napisania tego tekstu.

Wartościowe? Podziel się!

O mnie

Współczesna wiedźma bez zadęcia, miotły i miotania zaklęć. Coach holistyczny i wróżka. Wierzy w głęboką wewnętrzną mądrość w każdym człowieku i to, że życiem rządzi miłość. I to, że naszym głównym zadaniem na ziemi jest doświadczać i dobrze się bawić.

  • Jesteś wspaniała :*

  • Karolina Olenkiewicz-Martynisz

    Wspaniały post, dzięki 🙂

  • Dokładnie to, czego szukałam! Dziękuję 🙂

  • Ale długo tego szukałam. Kogoś kto pisze o Wszechświecie w taki sposób, w jaki ja go rozumiem. Kogoś kto ma odwagę, bo ja nie mam. Kogoś kto potrafi pięknie ubrać myśli w słowa. W dodatku piszesz po polsku, a nie znam żadnej innej polskiej blogerki, która porusza tematykę duchowości. Dlatego koniecznie podrzucę linka także mojej mamie, która angielskiego nie zna (dlatego nie polecam jej swoich źródeł), a także interesuje się tą tematyką. Cudownie, że jesteś! :))

Close