Wiedźma Wie

Jak sprawić aby prawo przyciągania zawsze działało? Mój sekretny sposób

Zakładam, że o prawie przyciągania opisanym w wciąż niezwykle popularnej książce książce Rhondy Byrne „Sekret” i w filmie o tym samym tytule, już dawno słyszałaś. Według prawa przyciągania właśnie dostajemy w życiu to, co sami z siebie dajemy. Jeśli jesteśmy szczęśliwi, dostajemy jeszcze więcej powodów do szczęścia i uśmiechu, natomiast gdy jesteśmy w złym humorze wszystko nas dołuje. I dlatego dzień rozpoczęty nieprzyjemnościami zazwyczaj już już złym dniem pozostaje. Kilka miesięcy temu pisałam tutaj o tym jak sama stosuję to prawo w swoim życiu, a szczególnie, jak nauczyłam się dogadywać z Wszechświatem i to prawo obchodzić. Bardzo polecam Ci właśnie ten wpis, bo to chyba najbardziej wartościowy tekst jaki tutaj napisałam.

W tym wpisie chcę jednak skupić się na czymś innym i podzielić się innym swoim sekretem. Jak spełniać marzenia wykorzystując prawo przyciągania. Bo to też właśnie w tym celu je opisano, rozreklamowano i to właśnie z tego powodu sama się nim lata temu zainteresowałam. Wydaje się też, to to właśnie temu prawo to zawdzięcza swoją nazwę. Prawo przyciągania – prawo Wszechświata, dzięki któremu przyciągniesz do siebie to, co chcesz, poprawisz swoje życie i spełnisz marzenia.

Jak spełniać marzenia wykorzystując prawo przyciągania?

To właśnie na potrzeby obsługi tego prawa stworzone zostały afirmacje i wizualizacje, mapy marzeń i spełniające życzenia rytuały. Zakładam, że stosujesz/ stosowałaś choć jedną, jeśli nie wszystkie z tych technik. Ja stosowałam je wszystkie, z bardzo różnym powodzeniem. Jeśli u Ciebie działają one zawsze bezbłędnie, to zakładam, że sama rozgryzłaś co robić, aby prawo przyciągania z Tobą współpracowało i możesz odpuścić sobie czytanie tego artykułu. Jeśli jednak chciałabyś poprawić skuteczność swoich praktyk, to mam dla Ciebie sposób na to jak to osiągnąć.

Zacznijmy od tego jak przedstawiane jest działanie prawa przyciągania w różnych źródłach, inaczej, co mówiono Ci, że masz zrobić, aby wykorzystać prawo przyciągania do swoich celów.

Z pewnością to, że masz się skupić na wysłaniu swojego życzenia do Wszechświata, a później odpuścić i traktować swoje życzenie jako już spełnione. Zupełnie jakbyś złożyła zamówienie online, opłaciła paczkę i teraz zostałoby Ci już tylko czekać na kuriera.

Dlaczego to nie działa?

To może działać.

Ale najczęściej nie działa. I nie działa z powodu tego fragmentu o odpuszczaniu. Fora i grupy poświęcone prawu przyciągania zapełnione są pytaniami w stylu „Jak odpuścić?”. Jak przestać myśleć o tym, na czym nam tak naprawdę zależy i po prostu zacząć czekać? U mnie kiedyś to się zupełnie nie udawało, bo ja nawet nie potrafię biernie czekać na tego kuriera. Zamówiłam ostatnio sporo rzeczy online i szczerze się przyznaję, że nie mogę się ich już doczekać. Naprawdę potrzebuję rzeczy, które kupiłam i sama świadomość, że są już w drodze do Berlina wcale tej potrzeby nie zmniejsza. Gdyby Wszechświat był sklepem, w którym zrobiłam zakupy, a prawo przyciągania kurierem, nigdy bym się nie doczekała paczki. Bo prawo przyciągania jest jak dżin, zaspokaja nasze fanaberie i zachcianki, nie potrzeby i pragnienia. Jest tak z powodu samej natury tego prawa – dostajemy to, czym emanujemy. Jeśli emanujemy potrzebą i co z tego wynika, brakiem, no to cóż. Najczęstszy rezultat jest taki, że tylko jeszcze bardziej i bardziej brakuje nam i jeszcze bardziej i bardziej chcemy tego, co tak bezskutecznie usiłujemy do siebie przyciągnąć.

Jak odpuścić?

Jak więc odpuścić? Sekret puszczania w prawie przyciągania jest całkiem prosty i dla mnie wręcz rewolucyjny. Wiem, że Tobie może on się wydawać z początku zupełnie inny, trudny i wymagający. Ale zaufaj mi, to tylko Twoja głowa będzie się przez chwilę buntować przed zaakceptowaniem faktu, że sama nie wpadła na coś tak łatwego.

Ten sekret polega na wyeliminowaniu poczucia braku z Twojego życia. Wiesz jak to jest, czasami tak bardzo skupiamy się na pragnieniu Xa, że nie dostrzegamy w swoim życiu nie tylko będącego na każde nasze skinienie Ya, ale i reszty alfabetu. Pod wpływem jednej bzdury, jednego głupiego wydarzenia tracimy kontakt ze wszystkim co dobre w naszym życiu. Innym razem poświęcamy wszystko inne dla spełnienia jednego marzenia. Głupie to prawda, jeśli tak na to spojrzysz?

Dajmy na to, że Twoim wielkim marzeniem jest wyjazd na Islandię. Jeśli nie masz zbyt dużo oszczędności i w dodatku wymagającą pracę, takie wakacje mogą stanowić wyzwanie, wiem. Afirmujesz więc, wizualizujesz, czytasz przewodniki i wyobrażasz sobie jakbyś już tam była i… nic. Albo jeszcze gorzej, musisz się naprawdę bronić przed poczuciem beznadziei i zawodu. Ale co by było, gdybyś spróbowała inaczej? Pomyśl o tych wszystkich cudownych wyjazdach, które już odbyłaś, wakacjach i przygodach, które już są Twoim udziałem. Pewnie ogromna część z nich była absolutnie zachwycająca. Może się nie uda z tą Islandią i nigdy tam nie pojedziesz, ale to przecież i tak byłyby tylko jedne z tych wszystkich świetnych wakacji Twojego życia. Tylko jedne z… Tylko ułamek z całości. Patrząc w ten sposób odbierasz Islandii, czy jakiemukolwiek innemu marzeniu wiele z wagi wyjątkowości. Przypominam, że wyżej pisałam i wyjaśniałam, że Wszechświat najchętniej i najszybciej spełnia fanaberie i zachcianki.

Jeśli to trudne załóż sobie dziennik wdzięczności i jeszcze dziś zacznij go prowadzić. Mnie kiedyś takie codzienne spisywanie doświadczonej dobroci pomogło wykaraskać się z prawdziwego mroku. Dostrzeż, doceniaj, ciesz się i bądź wdzięczna tym co jest dobrego w Twoim życiu. Jeśli to osiągniesz każde marzenie stanie się tylko dodatkiem, dekoracją dla Twojej świetnej codzienności, nie ostatnią nadzieją, czy sensem istnienia.

POKOCHAJ SWOJE ŻYCIE. Albo przynajmniej polub.

DZIAŁAJ. Piszę o tym bardzo często, żeby nie zdawać się na techniki i rytuały, ale działać tu i teraz, w tym życiu, w otaczającej nas materii, a te wszystkie duchowe sposoby traktować jako pomoc. W końcu mamy ciało i jeśli ciało choruje i duch jest ograniczony, to dla mnie dowód, że jednak materią powinniśmy zajmować się najpierw. A tak w ogóle to wierzę, że ciało i dusza to jedno i to samo.

Pomyśl o swoich wielkich marzeniach, możesz je nawet wynotować, tak będzie prościej. Niektóre z nich będą pewnie wymagały sporo magii do zaistnienia. Ale wierzę, że jest wśród nich co najmniej jedno takie, które spełnisz samozaparciem i dobrym planem działania. Zrób to. Spełnij je dla siebie. Wyjedź do spa lub schudnij 20 kilo. To da Ci prawdziwe poczucie, że Ty możesz wszystko i że wszystko jest dla Ciebie możliwe. A jeśli to poczujesz i z tego miejsca wykorzystasz prawo przyciągania, to Wszechświat od razu wkroczy do akcji ze słowami „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem!”.

Dlatego teraz biegnij do sklepu po ładny zeszyt z przeznaczeniem na dziennik wdzięczności, pisz listę swoich marzeń, wybierz jedno i do dzieła!

Wartościowe? Podziel się!

O mnie

Współczesna wiedźma bez zadęcia, miotły i miotania zaklęć. Coach holistyczny i wróżka. Wierzy w głęboką wewnętrzną mądrość w każdym człowieku i to, że życiem rządzi miłość. I to, że naszym głównym zadaniem na ziemi jest doświadczać i dobrze się bawić.

Close