Wiedźma Wie

Co warto DLA SIEBIE zrobić na wiosnę? 5 pomysłów mindfullness

wiosna mindfullness

wiosna mindfullness

wiosna mindfullness

Niby wiosna, ale w moim Berlinie tylko co drugi dzień. Bo co drugi mrozi i sypie śnieg. Jednak kalendarz wie swoje i twardo twierdzi, że wiosna naprawdę jest już, że zaczęła się 21 marca i może należy się tym cieszyć. Wiosna to świetny czas na nowe postanowienia i zmiany w życiu. Nawet dla mnie, która jestem osobą ożywając ą raczej na jesień wśród kolorowych liści niż wiosną. Tego roku coś już czuję, że będzie inaczej. Chodzi za mną myśl o nauce jazdy na wrotkach i podobnych szaleństwach. Zdradzę Wam bowiem, że wrotek, rolek, łyżew, czy nart trochę się boję. Szczególnie od kiedy mając 15 lat złamałam rękę na łyżwach właśnie.

Pomysłów mi nie brakuje. Może też dlatego, że dokładnie pierwszego dnia wiosny zakończyłam tegoroczną wiosenną głodówkę i od dwóch dni rozkoszuję się warzywami i owocami. Łącznie z okresem ścisłego przygotowania na imbirze i cytrynach, nie jadłam nic przez 26 dni. Posprzątałam organizm na wiosnę. Jeden punkt odhaczony z listy rzeczy, które zafundować swojemu ciału .

Wiosenna głodówka, czy post uzdrawiający to jednak nie jedyne, co warto dla siebie zrobić na wiosnę. Ale zacznę od tego.

Przeprowadź wiosenny post.

Głodówka lub choćby post oczyszczający potrafi sprawić nieskończenie wiele dobrego nie tylko dla ciała ale i ducha. Drastyczne zmiany w odżywianiu mogą jednak być groźne i dlatego nikogo nie namawiam, aby bez odpowiedniej wiedzy, przygotowania i na hurra robił takie rzeczy. Najlepiej też byłoby gdybyście znalazły doświadczonego w leczeniu niekonwencjonalnym lekarza, który pomoże Wam przeprowadzić cały uzdrawiający przepis. Z czystym sumieniem namawiam Was natomiast do odstawienia mięsa, nabiału, a postawienia na kasze, warzywa i owoce. Tydzień lub dwa jedzenia wyłącznie tych dwóch ostatnich to również dobry pomysł. Dla mnie wczesną wiosną zaczyna się sezon na kiełki, boom na nie przeminął już kilka lat temu, jednak warto nie przejmować się modą i wykiełkować sobie rzodkiewkę, brokuła, czy cokolwiek lubicie. No i zasadzić rzeżuchę, kto jeszcze tego nie zrobił. To małe, zielone bomby witamin i mikroelementów!

Odetnij się.

Odstaw to, co Ci nie służy, nawet jeśli z pozoru są to dobre rzeczy. Sama zdecydowałam się od subskrybować wszelkie hellingerowskie kanały. Jeszcze niedawno wspominałam Wam, jak uwielbiam tą metodę terapii i to się nie zmieniło. Jednak zauważyłam, że od jakiegoś czasu za dużo tego wszystkiego czytam i później analizuję swoje życie pod tym kątem i zadaję sobie pytanie ” Czy moje życie jest właściwe?”… aż się przeraziłam, kiedy to sobie uświadomiłam. Bo życie nie ma być właściwe. Życie ma być szczęśliwe!!! Kiedy tylko to sobie przypomniałam i zapytałam siebie głęboko i szczerze o to, czy jestem szczęśliwa i usłyszałam pochodzącą z duszy odpowiedz „TAK!” od razu zdecydowałam odstawić życiowe porady. Pozwolę sobie żyć tak jak chcę, bez analizowania. Uff, jaka to ulga.

Zweryfikuj swoje wybory.

Czasami w życiu jest tak, że jeśli podejmiemy jakąś decyzję nie możemy się już wycofać. Do takich rzeczy należy posiadanie dzieci na przykład. Ale generalnie większość spraw w życiu możemy zmienić. Możemy zmienić zdanie. Możemy wejść dwa razy do tej samej rzeki. I to może dotyczyć czegokolwiek, zakończenia związku, nowej pracy, emigracji, albo nawet koloru włosów. Jeśli nie jesteś zadowolona z wyboru jakiego dokonałaś – przemyśl sprawę jeszcze raz i podejmij nową decyzję. Albo nawet zrób krok w tył i wróć do tego co było jeśli tego potrzebujesz. Nie chwaliłam się tutaj na blogu, ale po tym jak przez długie miesiące czułam potrzebę „skonfrontowania” się z moim naturalnym kolorem włosów, bo nie mam pojęcia jak to inaczej nazwać. Ten pomysł chodził za mną tak długo, że ostatecznie w sierpniu zeszłego roku ścięłam swoje rude pukle bardzo krótko, do blond odrostów. Obecnie mam już boba za ucho w swoim naturalnym , złoto-słowiańskim kolorze. Nie wygląda to źle. Ja też nie wyglądam źle w blond odsłonie. Ale nie bardzo też wyglądam jak ja. Zrobiłam to, ścięłam włosy, przeżyłam najgorszy etap zapuszczania i znów wiem, jak wyglądam w naturalnym odcieniu. A teraz zafarbuję się ponownie na właściwy kolor. No, chyba, że zmienię zdanie jeszcze raz 

Zmień coś w wyglądzie

Bez szukania wielkich powodów, zmień coś w wyglądzie. Nie koniecznie nawet swoim, to równie dobrze może chodzić o wystrój wnętrza. Nie jest to płytka rada. Nawet mała, ale widoczna i odczuwalna wizualna zmiana w nas i najbliższym otoczeniu wyostrza naszą percepcję rzeczywistości. Robimy się zwyczajnie bardziej uważni. A bycie uważnym to zdecydowanie to, do czego powinniśmy dążyć. Z uważnością nasze życie jest po prostu bardziej nasze, jesteśmy bardziej świadome siebie, swoich uczuć i emocji, a co za tym idzie bardziej szczere. Mogłabym Cię więc w tym punkcie zachęcać do medytacji, zmiany w wyglądzie nie działają tak skutecznie i długofalowo, ale działają i są prostsze. A ja coraz bardziej jestem fanką praktycznej, codziennej duchowości, która mocno stoi na ziemi.

Chodź boso.

Jeśli przerwałaś chodzenie boso na zimę, ponieważ ulegasz złudzeniu, że to może być przyjemne tylko latem, (nie jest to prawda. Chodzenie boso zimą po śniegu nie dość, że robi wszystko to samo dobre to jeszcze świetnie wpływa na podniesienie odporności.) Albo, jeszcze w ogóle nigdy nie odważyłaś się na ściągnięcie butów na trawie, w lesie, na łące, czy nawet betonie, teraz jest na to świetny moment. Chodzenie boso uziemia , relaksuje, dodaje energii i zapewniam nam darmowy masaż stóp. I po raz kolejny, czyni nas bardziej uważnymi. Więcej przeczytasz w moim podlinkowanym artykule o chodzeniu boso.

Rozpocznij przygodę z przytulaniem drzew.

Drzewa chętnie dzielą się z nami, ludźmi swoją czystą, uzdrawiającą energią. Jeśli więc cierpisz na wiosenny spadek formy, podupadasz na zdrowiu, potrzebujesz się przytulić, czy wygadać komuś, kto nie oceni, a tylko wysłucha, to wszystko znaczy, że przytulanie drzew, czyli fachowo dendroterapia, to to, czego teraz potrzebujesz. W zależności od drzewa jakie wybierzesz możesz się spodziewać innego jego działania. Nawet w internecie łatwo znajdziesz informację jakie drzewo ma jaką energię i właściwości. Radzę Ci jednak najpierw wybrać drzewo intuicyjnie, to nie musi być drzewo w lesie, może ono rosnąć przy drodze, czy obok Twojego bloku. Wybierz drzewo, które Cię przyciąga, przytul się mocno do niego na 15 minut, a dopiero później poszukaj w internecie, czy literaturze, informacji, w jaki sposób dane drzewo na Ciebie wpływa. To może również być świetny początek samorefleksji.

Wartościowe? Podziel się!

O mnie

Współczesna wiedźma bez zadęcia, miotły i miotania zaklęć. Coach holistyczny i wróżka. Wierzy w głęboką wewnętrzną mądrość w każdym człowieku i to, że życiem rządzi miłość. I to, że naszym głównym zadaniem na ziemi jest doświadczać i dobrze się bawić.

Close